Ola i Mikołaj | Sesja narzeczeńska w Krakowie

W moim ostatnim wpisie na blogu pisałem jakie to piękne lato mieliśmy w tym roku. To już niestety historia, ale lubię do niej wracać. Za oknem jesień w pełni, kończę już praktycznie obróbkę tegorocznych materiałów dlatego cicho tu trochę ostatnio było. Teraz postaram się nadrobić nieco zaległości. Zaczynam od sierpniowej wyprawy do Krakowa. W przerwie między ślubami i sesjami ślubnymi udało mi się znaleźć chwilę oddechu i wybrać z Olą i Mikołajem do Krakowa. Do pracy co prawda, ale te wszystkie wyjazdowe sesje traktuję nieco inaczej – nawet jeśli to dwudniowy wyjazd na sesję, to pozwala nieco oderwać się od rzeczywistości.

Kiedy na naszym pierwszym spotkaniu usłyszałem od przyszłych państwa młodych, że zależy im na sesji narzeczeńskiej właśnie w Krakowie, aż mi się chyba mordka uśmiechnęła. Bo od wielu lat lubię do niego wracać, nawet jeśli ma to być tylko jeden dzień. I pojechaliśmy! Szybka akcja, samochodem przez całą Polskę, żeby następnego dnia wsiąść w pociąg i wrócić do domu. A w międzyczasie zachód słońca nad Wisłą, burgery i piwko na Forum, wschód słońca na Zakrzówku i poranek na krakowskim rynku i w jego okolicach. I dużo śmiechu, wspomnień i opowieści z czasów studenckich ;) Zapraszam do oglądania!

Dodam jeszcze tylko, że poniższy materiał postanowiłem ułożyć trochę niezgodnie z chronologią powstawania zdjęć. Ale taką właśnie przewagę mają sesje narzeczeńskie nad materiałami reportażowymi – chronologia nie zawsze jest ważna… Zależy mi na tym żeby z zarejestrowanego materiału ułożyć fajną historię, co mam nadzieję, udało mi się w tym przypadku:)

Ostatnie wpisy