Sandra i Adam | Reportaż ślubny | Sala Sopocka, Zielona Brama Przywidz

Lubię wracać w sprawdzone miejsca. Tak było i tym razem, pod koniec września… wróciłem, choć nie do końca w to samo miejsce. W Zielonej Bramie w Przywidzu miałem okazję fotografować wesele już półtora roku wcześniej, wtedy jednak odbywało się ono w Sali Spichlerzowej. Tym razem Państwo Młodzi postawili na Salę Sopocką. Piszę o tym, chociaż zawsze powtarzam, że klimat na weselu tworzą głównie ludzie – Para Młoda, ich rodziny i przyjaciele. Ale cała otoczka, w odpowiednich proporcjach, jest również istotną częścią całości. Całości, czyli udanego i niezapomnianego dnia ślubu. I tę otoczkę również tworzą ludzie. Sam czuję się jej częścią! Ktoś ma zadbać o makijaż, ktoś inny o wystrój kościoła i sali, ktoś o to, żeby podczas wesela „wszystko grało”, dosłownie i w przenośni. Moja skromna rola polega na spięciu tego wszystkiego w całość i utrwaleniu w postaci fotoreportażu. Na zdjęciach, do których bohaterowie wydarzeń będą z przyjemnością wracać za rok, pięć czy dwadzieścia lat.

Czym jest reportaż ślubny w moim wydaniu zawsze dosyć szczegółowo wyjaśniam na spotkaniu poprzedzającym ślub. Połączenie portretu, detali, zdjęć architektury i wnętrz z ujęciami typowo reportażowymi, pokazującymi wydarzenia takimi, jakimi były. Ślubne „must haves”, łatwe do przewidzenia punkty programu i, trwające czasami ułamek sekundy, momenty które po prostu się „wydarzają”. Staram się być wszędzie – chodzić, szukać i fotografować to co wydaje mi się istotne. Cieszę się, że tak często dostaję ten kredyt zaufania i mogę brać udział w wydarzeniach dostępnych tylko dla nielicznych. Być bliżej i widzieć więcej niż najbliższa rodzina Pary Młodej. Po to, żeby zupełnie subiektywnie, wybrać później to co uznam za ważne i oddać w postaci materiału zdjęciowego, pamiątki na lata.

Dlaczego z tym wszystkim uzewnętrzniam się właśnie teraz? Bo wesele Sandry i Adama tak właśnie wspominam i czuję, że jest tu wszystko o czym przed chwilą napisałem. Zdjęciowo przede wszystkim. Ale też czułem od początku dnia pełną akceptację i zaufanie do tego co robię, od wszystkich uczestników tej uroczystości :) Dzięki temu mogłem, będąc w centrum wydarzeń, pozostawać w cieniu i nie ingerować w ich przebieg swoją obecnością. Nawet podczas wykonywania standardowych, rodzinnych tzw. „formalsów”, czyli zdjęć pozowanych. Mam nadzieję, że to co próbuję ubrać w słowa, widać na zdjęciach poniżej:)

Sandro, Adamie – dzięki za zaufanie! ;)

Z pozdrowieniami dla wszystkich współodpowiedzialnych za ten dzień (tych, których miałem i nie miałem okazji spotkać):
Sala weselna: Zielona Brama Przywidz | Make-up: Malu by Mila | Włosy: Nicole Salon Fryzur | DJ: Adrian Nowak | Kwiaty: Ślubny Akcent Florystyka | Suknia: Memolia Suknie Ślubne | Oprawa muzyczna w kościele: Sound of Glory

brak komentarzy
Dodaj komentarz...

Twój address nie zostanie opublikowany Zaznaczono wymagane pola *

Ostatnie wpisy